Co to jest jedwab? Jedwab morwowy, dziki i momme
Udostępnij
Jedwab należy do tych nielicznych materiałów, które kupuje się z nazwy, niewiele o nich wiedząc. Uchodzi za luksusowy i delikatny — i mniej więcej na tym opisy się kończą. Sam materiał jest jednak znacznie bardziej konkretny, a to właśnie z tych konkretów wynika, jak jedwab zachowuje się na skórze, w szafie i w misce z wodą.
Poniżej: czym właściwie jest jedwab i z czego robi się jedwabną nić, czym jedwab morwowy różni się od dzikiego i od przędzonego, co mierzy liczba momme i które gramatury pasują do apaszki, co obejmuje klasa 6A, co bada certyfikat OEKO-TEX, co uczciwie może opisywać słowo „hipoalergiczny”, oraz jak to wszystko odczytać z metki.
Czym jest jedwab i jak powstaje
Jedwab to włókno białkowe. Sam ten fakt oddziela go od niemal wszystkiego, co wisi w szafie: bawełna, len i wiskoza to celuloza, poliester i poliamid to tworzywa sztuczne, a białkowe są tylko jedwab i włosy zwierzęce — wełna, kaszmir, moher, alpaka.
Białko jedwabiu nazywa się fibroiną. Gąsienica jedwabnika wytwarza je w postaci płynnej i wytłacza dwie ciągłe nici, spajając je drugim białkiem — serycyną, która tężeje w kontakcie z powietrzem i działa jak klej. Tak powstaje kokon. Większość serycyny wypłukuje się później, na etapie zwanym odklejaniem, i to on zamienia sztywną, matową nić w miękkie, łapiące światło włókno, które rozpoznajemy jako jedwab.
Najważniejsza jest jednak ciągłość włókna. Jeden kokon da się rozwinąć w jedną nieprzerwaną nić o długości kilkuset metrów. Bawełna i wełna tak nie potrafią — to włókna odcinkowe, krótkie kawałki, które trzeba skręcić w przędzę, przez co na całej powierzchni nitki sterczą końce włókien. Odwinięta nić jedwabna nie ma ich prawie wcale. Niemal wszystko, co jedwab robi dalej, wynika z tej jednej różnicy w budowie.
Typy jedwabiu: morwowy i dziki
„Jedwab” to nie jeden materiał. Podział, który warto poznać jako pierwszy, przebiega między jedwabiem hodowlanym a dzikim.
Jedwab morwowy
Bombyx mori to motyl udomowiony tak dawno, że nie występuje już na wolności i nie potrafi latać. Jego gąsienice hoduje się w pomieszczeniach i karmi jednym pokarmem: liśćmi morwy białej. Stąd nazwa. Jedwab morwowy to jedwab z gąsienic karmionych liśćmi morwy — nie klasa jakości i nie marka.
Kontrolowana dieta w kontrolowanych warunkach daje kontrolowane włókno. Kokony morwowe są niemal białe i wyrównane co do wielkości, a odwinąć je można w jedną długą, ciągłą nić. Powstała z nich przędza ma równą średnicę, gładką powierzchnię na całej długości, jest na tyle jasna, że barwi się czysto na dowolny kolor, i jest mocna w stosunku do swojej masy.
Jedwab dziki
Jedwab dziki pochodzi od gatunków motyli, których nigdy nie udomowiono. Najczęstszy jest tussah z rodzaju Antheraea, obok niego eri i muga. Te gąsienice żerują na wolności — na dębie, arjunie, rączniku i innych liściach — a ich dieta zmienia się z kokonu na kokon. Razem z nią zmienia się włókno.
Dzikie kokony zbiera się często po tym, jak motyl już się z nich wydostał, co przerywa nić, a przerwanej nici nie da się odwinąć: trzeba ją pociąć na krótkie odcinki i uprząść, podobnie jak wełnę. Nie jest to reguła dla całej grupy — muga jest odwijana komercyjnie i część tussah również, a eri zawsze się przędzie — ale to właśnie przędza stanowi większość dzikiego jedwabiu na rynku. Konsekwencje wynikają wprost:
- Krótkie, uprzędzone włókna, więc na powierzchni nitki sterczą końce
- Nierówna średnica, widoczna w gotowej tkaninie jako zgrubienia i faktura
- Bardziej suchy, szorstki chwyt — bliżej cienkiego lnu niż morwowego atłasu
- Naturalne beżowe i złociste odcienie, które opierają się równemu, przewidywalnemu barwieniu
Nie znaczy to, że jedwab dziki jest gorszy. Tussah ma charakter, którego jedwab morwowy nie potrafi udawać, i wybiera się go świadomie do tkanin fakturowanych oraz niebarwionych. To jednak inny materiał, który zachowuje się inaczej, a wszystko poniżej opiera się na gładkiej, równej, odwijanej nici, a nie na jedwabiu w ogóle.
Czym jedwab morwowy różni się od zwykłego jedwabiu
Metka z napisem „100% jedwab” mówi o składzie włókna i o niczym więcej. Jest prawdziwa, jest uregulowana przepisami i obejmuje na równi każdy jedwab opisany wyżej: odwijaną nić morwową, przędzony tussah i krótkie, przerwane włókno pozostałe po odwijaniu. Te trzy rzeczy nie kosztują tyle samo, nie są takie same w dotyku i inaczej się noszą. Nazwanie jedwabiu morwowym zawęża opis, a wraz z tym zmieniają się cztery rzeczy.
- Gatunek i dieta są ustalone. Jedwab morwowy to Bombyx mori, hodowany w pomieszczeniach na liściach morwy białej. Zwykły jedwab może pochodzić od dowolnego gatunku, który uprzędł kokon na dowolnym drzewie. Kontrolowany surowiec to jedyny powód, dla którego efekt powtarza się z partii na partię.
- Nić jest odwijana, a nie przędzona. Nienaruszony kokon morwowy rozwija się w jednym kawałku. Na tym polega różnica między nitką niemal bez sterczących końców a nitką pokrytą nimi na całej długości, i stąd bierze się połysk. Połysk jest efektem powierzchni, a nie powłoką, więc się nie spiera.
- Kolor wyjściowy jest niemal biały. Dzikie kokony mają własny beż i złoto. Jedwab morwowy przyjmuje barwnik dokładnie w zamówionym odcieniu, co najbardziej liczy się przy nadrukach: przesunięty kolor podłoża przesuwa wszystko, co jest na nim wydrukowane.
- Średnica jest równa. Stała grubość nici pozwala utkać tkaninę cienką, płaską i gęstą. Nierówna przędza daje zgrubienia, a zgrubienie jest zaletą w tkaninie rustykalnej i wadą w apaszce z nadrukiem.
W całkowicie poprawnej metce jedwabnej kryje się jedna rzecz, a druga bywa brana za jedwab w ogóle. Jedwab przędzony — sprzedawany jako noil, bourette albo schappe — powstaje z krótkiego, przerwanego włókna, którego nie da się odwinąć, w tym z odpadów po odwijaniu kokonów morwowych. Jest to naprawdę jedwab w 100% i naprawdę może być jedwabiem morwowym, ale jest uprzędzony z odcinków, więc ma matową, lekko meszkowatą powierzchnię zamiast gładkości, za którą zwykle się płaci. Z kolei „sztuczny jedwab” jedwabiem nie jest: to wiskoza, włókno celulozowe z masy drzewnej, w składzie zapisywane zawsze jako wiskoza. Należy do rodziny bawełny, a nie do tego artykułu.
Momme: co oznacza gramatura jedwabiu
Momme to tradycyjna miara gramatury jedwabiu. Skraca się ją do mm, co nie ma nic wspólnego z milimetrami i bywa źródłem nieporozumień. Jedno momme to masa w funtach kawałka danego jedwabiu o szerokości 45 cali i długości 100 jardów. Definicja jest niewygodna, więc łatwiej trzymać się przelicznika: jedno momme to około 4,3 grama na metr kwadratowy. Czyli 14 momme to mniej więcej 60 g/m², a 18 momme około 77 g/m².
Momme mierzy, ile jedwabiu jest w tkaninie. Tylko tyle. To wielkość, a nie ocena.
Zakres gramatur w praktyce
Jedwab tka się w bardzo szerokim zakresie gramatur, a nazwa tkaniny zwykle podpowiada, w którym miejscu tego zakresu się ona mieści:
- Gaza i organza, 3–6 momme — prześwitujące i sztywne, używane do usztywnień częściej niż na apaszki
- Szyfon, 6–8 momme — przezroczysty
- Habotai, 5–16 momme — przy dolnej granicy cienki jedwab podszewkowy, przy górnej tkanina o realnej masie
- Krepa de chine, 12–16 momme
- Charmeuse, 12–30 momme — górna część tego zakresu to ciężka pościel i tkanina dekoracyjna, a nie coś, co nosi się na szyi
Jedwabne apaszki z nadrukiem mieszczą się w praktyce mniej więcej między 8 a 19 momme. Poniżej 8 tkanina prześwituje na tyle, że wzór widać od spodu, a apaszka nie ma ciężaru, którym mogłaby opaść. Powyżej 19 przestaje zachowywać się jak apaszka: opiera się składaniu, odstaje od szyi, a węzeł na niej wygląda jak węzeł krawata. Wewnątrz tego pasma większość jedwabiu przeznaczonego do noszenia, a nie do oglądania, mieści się między 12 a 16 momme.
Czy 14 i 18 momme to dobre gramatury?
Tak, obie, choć z różnych powodów. Bez asekuracji:
14 momme, około 60 g/m², to środek zakresu apaszkowego i środek pasma krepy de chine. Na kwadracie 90 × 90 cm jest to gramatura, która oddziela apaszkę układającą się miękko od takiej, która unosi się w powietrzu — dość masy, żeby opadała wyraźną linią i trzymała węzeł, ale nie tyle, żeby kwadrat zesztywniał i nie dał się złożyć na małe. Cięższa tkanina przy tym rozmiarze nie jest ulepszeniem. Kwadrat 90 × 90 cm w 20 momme nosi się naprawdę niewygodnie, a nadmiar materiału pogarsza sprawę, zamiast ją poprawiać. 14 momme na dużym kwadracie to wybór, a nie oszczędność.
18 momme, około 77 g/m², to dużo jak na apaszkę. Znajduje się w całości powyżej pasma krepy de chine, w zakresie gramatur, w którym zwykle tka się charmeuse, i na dużym kwadracie byłoby przesadą. Na wąskiej apaszce jest dokładnie tym, czego trzeba, z powodu związanego z samym kształtem: pasek ma 85 × 5 cm, a wąski pasek nie ma prawie żadnej masy własnej, na której mógłby się oprzeć. Przy niskiej gramaturze taka apaszka zwija się, skręca wzdłuż i nie utrzymuje węzła ani na uchwycie torebki, ani u nasady kucyka. Dodatkowy ciężar sprawia, że pozostaje wyraźną wstążką, a nie kawałkiem sznurka.
Zastrzeżenie dotyczy samej jednostki. Momme nie powie, czy jedwab został dobrze utkany, dobrze zadrukowany i dobrze wykończony — ciężki jedwab może zawieść na wszystkich trzech polach. Powie natomiast wiarygodnie, czy tkaniny nie ścieniono dla oszczędności. Przy 14 i 18 momme nie ścieniono.
Klasy jedwabiu i co oznacza 6A
Surowa, odwinięta nić jedwabna jest klasyfikowana, zanim w ogóle trafi na krosno. Skala biegnie 6A, 5A, 4A, 3A, 2A, A, a niżej idą klasy literowe, przy czym 6A jest na szczycie. Ocenia się w niej samą nić: jak równe jest włókno na całej długości, jak bardzo jego grubość odbiega od nominalnej, jak wolne jest od nopków, pętelek i zgrubień oraz jak równomiernie się rozwija. Jest to klasyfikacja handlowa, używana wewnątrz branży jedwabniczej i nadawana przez producenta przędzy, a nie oznaczenie konsumenckie ani niezależny audyt.
Tkaniny CIATAU są tkane z jedwabiu morwowego w klasie 6A, tak jak poświadcza to dostawca tkaniny, i jest to szczyt tej skali.
Warto być precyzyjnym co do tego, co ta klasa obejmuje, bo jest to węższe, niż brzmi. Klasa opisuje nić wchodzącą na krosno. Nie mówi nic o splocie, nadruku, barwieniu ani wykończeniu, a to one decydują o większości tego, jak gotowa apaszka wygląda i jak znosi noszenie. Przędza 6A utkana i wykończona niedbale nadal daje słabą apaszkę. Klasa jest podłogą pod surowcem, a nie opisem przedmiotu, który z niego powstał.
OEKO-TEX STANDARD 100
CIATAU ma certyfikat OEKO-TEX STANDARD 100 dla swoich jedwabnych tkanin.
Standard ten jest programem badawczym. Akredytowany instytut bada przekazany materiał — a także dołączone do niego elementy, jeśli wchodzą w skład certyfikowanego wyrobu — pod kątem katalogu kryteriów obejmującego wskazane substancje szkodliwe, każdą z określoną wartością graniczną. Katalog powstaje z list substancji objętych regulacjami, między innymi z załącznika REACH o substancjach podlegających ograniczeniom i z listy kandydackiej Europejskiej Agencji Chemikaliów, a także z substancji, których nigdzie jeszcze nie uregulowano. Wymagania zaostrzają się w zależności od tego, jak duży kontakt ze skórą zakłada dana klasa wyrobów. Certyfikacja oznacza, że badany materiał zmieścił się poniżej tych wartości granicznych.
Na tym cała ta deklaracja się kończy i warto powiedzieć, co leży poza nią. Jest to badanie pozostałości chemicznych w materiale. Nie jest to ocena jakości, splotu ani trwałości, nie jest to wypowiedź o tym, jak zareaguje na tkaninę konkretna osoba, i nie jest to deklaracja zdrowotna. Ma też swój okres ważności: certyfikaty STANDARD 100 wydaje się na rok i trzeba je odnawiać, więc coś wart jest wyłącznie certyfikat aktualny.
Co opisuje słowo „hipoalergiczny”
„Hipoalergiczny” to wniosek. Ciekawsze są właściwości, z których go wyciągnięto, bo tylko je da się rzeczywiście opisać.
Gładka powierzchnia mniej zatrzymuje
Alergeny domowe to w większości cząstki: kurz, pyłki, sierść i złuszczony naskórek. Tkaniny zbierają je mechanicznie, na tyle powierzchni i tylu sterczących końcach włókien, ile mają do zaoferowania. Drapana wełna albo szczotkowana bawełna oferują jednego i drugiego bardzo dużo. Gładki, gęsto tkany jedwab z ciągłej nici — bardzo mało, a do tego nie fibryluje, czyli nie rozwłóknia się z czasem w drobny meszek tak, jak przędza z krótkich włókien. Mniej jest się czego uczepić, mniej zostaje, a to, co osiądzie, łatwiej strzepnąć.
Kiepskie środowisko dla roztoczy
Roztocza kurzu potrzebują od tkaniny dwóch rzeczy: pożywienia w postaci złuszczonego naskórka i na tyle zatrzymanej wilgoci, żeby przeżyć. Dobrze zasiedlają materiały głębokie, puszyste i trzymające wilgoć, a źle — gęste i gładkie. Jedwab chłonie wilgoć chętnie, ale oddaje ją szybko do powietrza, zamiast ją magazynować, a gęsto tkany nie daje głębi, w której dałoby się osiąść. Czyni to z niego powierzchnię nieprzyjazną, a nie niemożliwą. Rzecz dotyczy tego, jak słabo materiał odpowiada roztoczom, a nie ich wyeliminowania.
Odporność na pleśń
Pleśń potrzebuje trwałej wilgoci. Zachowanie jedwabiu wobec wilgoci temu przeciwdziała: pochłania on wilgotność i szybko oddaje ją z powrotem, więc w zwykłym użytkowaniu nie pozostaje mokry. Opisuje to materiał w normalnych warunkach i nie jest przyzwoleniem na nieuwagę. Jedwab schowany wilgotny albo zamknięty szczelnie w folii zapleśnieje jak każdy inny materiał — dlatego poradnik pielęgnacji prosi o przewiewny woreczek zamiast plastikowego.
Gdzie kończy się to określenie
„Hipoalergiczny” nie ma w tekstyliach definicji prawnej. Jest to porównawczy opis materiału, a nie certyfikat i nie deklaracja zdrowotna, a budowa włókna nie mówi nic o tym, jak zareaguje na nie konkretna osoba. Sam jedwab jest białkiem, a barwniki i wykończenia to jeszcze osobna zmienna. Rzetelna wersja tego stwierdzenia jest wąska i warto ją podać wprost: gładka struktura jedwabiu z ciągłej nici zatrzymuje mniej kurzu i naskórka niż włókna drapane lub przędzone, jest kiepskim środowiskiem dla roztoczy i opiera się pleśni. Wszystko dalej jest już wnioskowaniem i lepiej to tak nazywać.
Jak rozpoznać jedwab na metce
Wszystko powyżej razem wzięte sprawia, że metka składu z napisem „100% jedwab” mówi dokładnie jedną rzecz: włóknem jest jedwab i nie ma w nim nic innego. Nie mówi, jaki to gatunek, czy nić była odwijana czy przędzona, ile waży tkanina, jak oceniono przędzę ani czy gotowy materiał był w ogóle na cokolwiek badany. To pięć osobnych pytań i większość sprzedawców nie odpowiada na żadne.
Z jakiego jedwabiu są apaszki CIATAU
W tych samych pięciu punktach:
- Włókno — 100% jedwabiu morwowego z gąsienic Bombyx mori, bez domieszki innych włókien
- Konstrukcja — tkanina, nie dzianina i nie przędza z krótkich włókien
- Gramatura — 14 momme dla dużych apaszek kwadratowych, 18 momme dla wąskich apaszek
- Klasa — jedwab morwowy 6A, tak jak poświadcza dostawca tkaniny
- Badania — tkaniny z certyfikatem OEKO-TEX STANDARD 100
Duże apaszki mają 90 × 90 cm, a wąskie apaszki 85 × 5 cm. Każdy wzór jest rysowany na Litwie i każda apaszka jest tam wykańczana. Sam jedwab tkany jest poza Litwą i właśnie dlatego apaszki opisujemy jako zaprojektowane na Litwie i nie więcej.
Więcej o pielęgnacji w poradniku pielęgnacji jedwabiu, albo warto zajrzeć do pełnej kolekcji jedwabnych apaszek CIATAU.